czwartek, 26 stycznia 2012
piątek, 25 listopada 2011
poniedziałek, 25 lipca 2011
środa, 22 czerwca 2011
sobota, 21 maja 2011
SAL...
(jak będę robiła wpisy z taką częstotliwościa jak do tej pory to wyjdzie mi 1 na miesiąc ;) )
w każdym razie w ramach totalnego niedoczasu zapisałam się na SAL u myszszczekuni http://myszszeczkunia.blox.pl/html
będziemy wyszywać myszki... o takie śliczne
juz mam pomysł jak ten hafcik zagospodarować ;)
gdyby ktos chciał się zapisac to jeszcze sa "wolne miejsca" ;) i można to zrobić tu
http://myszszeczkunia.blox.pl/2011/05/Szukam-chetnych.html#ListaKomentarzy
poniedziałek, 31 stycznia 2011
...mój pierwszy raz ... sam na sam z Łucznikiem
Ferie sie skończyły... od dziś poranne wstawanie, kłótnie kto pierwszy korzysta z łazienki, który pierwszy nałozy pastę na szczoteczkę... echs życie... ale kocham ten poranny bałagan... choć przyznaję rzadko trafiaja się idealne poranki...
jako, że pierwszy dzien po feriach w przedszkolu, a mama nie zdążyła z workiem dla Szymonka
dzisiejsze popołudnie spędziłam przy maszynie... (ten co krzyczy a potem pada z wrażenia)... tak... pierwszy raz w zyciu obsługiwałam maszynę do szycia typu Łucznik...
masakra...
dlatego koleżanki szyjace CHAPEAU BAS!!!!!!!!!!
nie wiem czy nastapi mój drugi raz...
w kazdym razie wypocił mi sie taki worek na strój gimnastyczny...
worek oczywiście z ulubionym Zyg-zakiem... proszę nie patrzeć na szycie, bo dla was to 20 minut a mnie zajęło 

4 godziny (ten co wierci paluszkiem dziure w podłodze ze wstydu)
czwartek, 27 stycznia 2011
kwadracik nr 3
W ramach wolnych chwilpowstał kwadracik dla Maćka... Trzeci kwadracik w tym roku...Maciek ma swojego ulubionego pajacyka, którego nie mogło zabraknąć na Maćkowej kołderce... Wzór ze zdjęcia przerobiła maja36 i jak zwykle w przypadku jej wzorów, pajacyka haftowało się bardzo przyjemnie :)
tu jeszcze bez konturków
a tu juz z konturami i po kapieli ;)
w związku z tym, ze zapisałam się jeszcze na dwa inne kwadraciki, moje prywatne robótkowanie lezy i kwiczy... trochę podziubałam Elephanta, w metryczce zrobiłam jedynie kontury, myslę, że w przyszłym tygodniu uda mi się ją skończyć...
a teraz muszę zająć się hot wheelsem, do którego serca jakos brak...



